Od 8 lipca 2026 obowiązuje nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która dała możliwość sprawdzania przez kontrolerów PIP, czy zawarta umowa powinna być Umową o Pracę. W okół tego tematu jest sporo niejasności, wiele firm oraz pracowników IT nie wie, czy ich umowy B2B są dalej legalne czy może to tylko szum medialny.

Nie jestem prawnikiem

Zanim zacznę, dodam tylko że nie jestem prawnikiem i mimo, że staram się opisać obecną sytuację możliwie jak najrzetelniej, to mogę gdzieś się mylić. Prosiłbym więc o traktowanie tego wpisu bardziej informacyjnie. Bardziej jako przekaz od programisty do programisty, a nie wypowiedź prawnika.

Nowe prawa pracownika

Zacznijmy od najważniejszej rzeczy: zmiany prawne powstały w teorii po to, by chronić pracowników zatrudnionych na „umowach śmieciowych”, a nie żeby im dokopać. Sugeruje to również możliwość złożenia skargi na stronie PIP:

Pomysł rządzących był więc taki, że przykładowy programista, zatrudniony na B2B, jeśli ma podejrzenia że jego praca powinna być realizowana na Umowie o Pracę, to ma prawo wymusić na pracodawcy taką zmianę. Załóżmy że po 3 latach pracy na tzw. „kontrakcie B2B”, programista składa do PIPu nieanonimowy „donos”, że w firmie X są nieprawidłowości, PIP to kontroluje, a jeśli wykryje nieprawidłowości, to wraz z wydaniem decyzji, wszystkie nieprawidłowo zawarte umowy B2B zostają zamienione na UoP. Dodam, że PIP nie może poinformować kto dokładnie zgłosił skargę, a data rozpoczęcia Umów o Pracę zaczyna się wraz z wydaniem decyzji. Wyjątkiem jest, jeśli podczas czynności kontrolnych, pracodawca zerwie umowy B2B z pracownikami, to wtedy za początek Umowy o Pracę uznaje się datę rozpoczęcia kontroli, o czym mówi następujący fragment ustawy:

2f. Datą zawarcia umowy o pracę, o której mowa w ust. 2b pkt 3, jest data wydania decyzji, o której mowa w art. 11 ust. 1 pkt 7a.

2g. Jeżeli w okresie między datą rozpoczęcia kontroli, o której mowa w art. 33a ust. 1, a datą upływu terminu do wniesienia odwołania albo datą uprawomocnienia się orzeczenia sądu dojdzie do rozwiązania umowy cywilnoprawnej z inicjatywy pracodawcy lub do wypowiedzenia tej umowy przez pracodawcę albo do jej wygaśnięcia, albo do zaprzestania faktycznego świadczenia pracy z inicjatywy pracodawcy, datą zawarcia umowy o pracę, o której mowa w ust. 2b pkt 3, jest data rozpoczęcia kontroli, o której mowa w art. 33a ust. 1.

Źródło: Ustawa z dnia 11.03.2026 r. o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw

Dodam tylko od siebie, że osobiście uważam taki donos za dość niemoralny, zwłaszcza, że mowa tu o umowie, którą sami dobrowolnie kiedyś podpisaliśmy z pracodawcą. W tym wpisie przedstawiam tylko narzędzia i zmiany jakie przygotowali nam ustawodawcy, by pokazać pełen obraz obecnej sytuacji. Jeśli chcielibyśmy przejść na Umowę o Pracę, to w pierwszej kolejności sugerowałbym porozmawianie z przełożonym, a nie pisaniem donosów!

Niezapowiedziana kontrola

PIP może również przeprowadzić kontrolę z urzędu, bez poprzedzenia żadnymi skargami. Mówi o tym ten fragment z oficjalnego FAQ:

Cała procedura rozpoczyna się od kontroli prowadzonej przez inspektora pracy. Kontrola może zostać wszczęta zarówno z urzędu, jak i w wyniku zgłoszenia nieprawidłowości. 

Źródło: Pytanie 24 w „Pytania i odpowiedzi – Reforma Państwowej Inspekcji Pracy”

Ma to również swoje potwierdzenie w ustawie:

Art. 24. 1. Inspektorzy pracy są uprawnieni do przeprowadzania, bez
uprzedzenia i o każdej porze dnia i nocy, kontroli przestrzegania przepisów prawa
pracy

Źródło: Ustawa z dnia 13 kwietnia 2007r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Stan prawny aktualny na dzień: 10.08.2026)

Legalność umów B2B dla programistów

Jako że sam jestem programistą i znam ten rynek lepiej niż inne, skupię się wyłącznie na tej grupie z całego sektora IT. Zwłaszcza, że to właśnie wśród programistów, umowy B2B są najczęstszym wyborem w całej branży.

Uczciwie muszę zaznaczyć, że legalność zatrudniania kogokolwiek na umowie B2B zamiast Umowy o Pracę, zawsze była dyskusyjna. Przyzwyczailiśmy się jednak, że jest to swego rodzaju norma w branży, bo dotychczas zawsze przymykano na to oko. To co teraz obserwujemy, to nie zmiany w ustawach, a jedynie nadanie możliwości kontroli przez PIP. Sama ustawa i fragment który bezpośrednio dotyka zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych nie zmienił się od 29 listopada 2002 i wygląda tak:

Art.  22. [Stosunek pracy]
§  1. Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.
§  1.1. Zatrudnienie w warunkach określonych w § 1 jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy.
§  1.2. Nie jest dopuszczalne zastąpienie umowy o pracę umową cywilnoprawną przy zachowaniu warunków wykonywania pracy, określonych w § 1.


Źródło: Art. 22. Kodeksu Pracy

I sama ustawa nie wygląda tak groźnie, gdyż wielu z Was może pomyśleć, że skoro pracuje zdalnie w domu i ma elastyczne „core hours”, to na pewno nie podlega pod tę ustawę. Otóż niestety wielu z Was się rozczaruje bo PIP w swojej sekcji „Pytania i odpowiedzi” dość szeroko rozjaśnił kiedy B2B podlega pod Umowę o Pracę:

W jaki sposób w praktyce będzie weryfikowane, że mamy do czynienia z sytuacją, w której umowa cywilnoprawna powinna zostać uznana za umowę o pracę? Szczególnie w przypadku osób współpracujących w formule B2B.


W praktyce weryfikacja opiera się na analizie faktycznego przebiegu współpracy, a nie nazwy umowy. Inspektor pracy bada, czy występują cechy stosunku pracy z art. 22 §1 k.p.:
1) Podporządkowanie – wykonywanie pracy pod kierownictwem i według poleceń zleceniodawcy w czasie i miejscu przez niego wskazanym.
2) Odpłatność – regularne wynagrodzenie za pracę.
3) Osobiste świadczenie pracy – praca wykonywana osobiście, a nie przez podwykonawców.
4) Ciągłość i charakter pracy – obowiązki wykonywane w sposób powtarzalny i zorganizowany.

Zasada prymatu faktów nad formą oznacza, że jeśli realne warunki odpowiadają stosunkowi pracy, PIP może uznać umowę cywilnoprawną za umowę o pracę.

Weryfikacja współpracy kontraktowej opartej na tzw. modelu B2B będzie opierała się na analizie rzeczywistego przebiegu świadczenia usług, a nie na formalnym nazewnictwie umowy. Zgodnie z utrwalonym standardem doktryny prawa pracy oraz orzecznictwa Sądu Najwyższego – w tym z zasadą prymatu faktów nad formą – o kwalifikacji prawnej stosunku prawnego decyduje sposób jego wykonywania, a nie deklaracje stron.

Oznacza to, że działalność gospodarcza nie będzie kwestionowana, jeżeli rzeczywiście nosi cechy niezależności ekonomicznej i organizacyjnej. Interwencja PIP będzie ograniczona do przypadków, w których konstrukcja B2B jest wykorzystywana w sposób instrumentalny i pozorny, wyłącznie w celu obejścia przepisów prawa pracy.

Źródło: Pytanie 9 w „Pytania i odpowiedzi – Reforma Państwowej Inspekcji Pracy”

Czyli podsumowując ten cytat, PIP podchodzi do każdej relacji współpracy indywidualnie, nie sugerując się znacznie tym co mówi podpisana umowa, a jedynie sprawdzając czy dana praca ma charakter podlegający pod Umowę o Pracę. Zaznaczam więc, że sama dobrze skonstruowana umowa nie wystarczy.

Test punktowy umowy B2B

Mimo, że nie ma oficjalnej listy punktów, które sprawdzałyby czy dana umowa podlega pod B2B czy UoP, spróbowałem taką listę stworzyć, by ułatwić samodzielną klasyfikację. Listę tworzyłem na podstawie wyżej przytoczonych ustaw i informacji, starając się, żeby była ona najbardziej możliwie rzetelna, ale to tylko moja prywatna interpretacja, a nie prawdziwa ściągawka dla kontrolera PIP. Pamiętajcie, że kontrolerzy nie stosują listy punktów, a raczej patrzą całościowo i indywidualnie oceniają każdą z relacji współpracy.

Praktyka w ITEtatB2B
Backlog i JiraProject Manager codziennie jednostronnie przydziela dowolne zadania mieszczące się w opisie stanowiska pracy, określa sposób wykonania, a programista musi je przyjąć.Klient uzgadnia rezultat lub pakiet zadań projektu, koordynuje zależności i odbiera usługę, ale wykonawca sam organizuje realizację i może negocjować zakres.
Stand-upy i statusyObowiązkowe raportowanie jest elementem bieżącego nadzoru, a spotkania służą wydawaniu poleceń i rozliczaniu dyspozycyjności.Spotkania służą synchronizacji projektu między niezależnymi uczestnikami.
Code review, kontrola jakościKontrola jakości łączy się z brakiem autonomii w wyborze bieżących zadań i pracowniczym systemem poleceń.Odbiór jakościowy, standardy architektury, bezpieczeństwa i kompatybilności są warunkami usługi.
Godziny 8:00-16:00 lub „core hours”Klient jednostronnie narzuca pełny rozkład pracy i oczekuje stałej gotowości w każdy dzień roboczy.Strony uzgadniają okna dostępności potrzebne do współpracy, lecz wykonawca zachowuje realną swobodę organizowania czasu i rozlicza uzgodnioną usługę.
Praca zdalnaPraca z domu nie eliminuje podporządkowania, jeżeli klient nadal wyznacza zadania, czas, dyspozycyjność i sposób organizacji pracy.Wykonawca sam wybiera miejsce i harmonogram oraz odpowiada za uzgodniony rezultat lub zakres usługi.
Laptop, VPN i konta klientaSprzęt, wszystkie koszty i cała infrastruktura są po stronie klienta, co – wraz z innymi cechami – może pokazywać brak własnego zaplecza i ryzyka wykonawcy.Sprzęt lub VPN są wymagane ze względów bezpieczeństwa. Samo korzystanie ze służbowego sprzętu nie ustanawia stosunku pracy.
Osobista dyspozycyjnośćKontrakt wymaga stałego, wyłącznie osobistego świadczenia.Wykonawca ma realne prawo dobrać zastępcę lub podwykonawcę i sam odpowiada za jego organizację.
„Urlop” kontraktoraPłatne 20/26 dni wolnego, ewidencja i akceptacja nieobecności identyczna jak dla innych pracowników.Przerwa w świadczeniu jest ustalana między firmami, wpływa na rozliczenie lub wykonawca sam organizuje ciągłość usługi.
Stała miesięczna fakturaStała kwota za pozostawanie do dyspozycji, niezależna od wyniku pracy.Stały abonament za jasno określony pakiet usług.
Koszty i ryzykoPracodawca ponosi wszystkie koszty, zapewnia narzędzia, gwarantuje wynagrodzenie i bierze na siebie całe ryzyko organizacyjne oraz gospodarcze.Wykonawca ponosi realne koszty działalności i odpowiedzialność gospodarczą, inwestuje we własne zaplecze, negocjuje cenę i może osiągnąć zysk albo stratę.
Ten sam team i proces co etatowcyProgramista jest traktowany organizacyjnie tak samo jak pracownicy: te same odprawy, polecenia, oceny, monitoring i minimalny czas pracy.Wspólne ceremonie wynikają z integracji projektu, ale wykonawca pozostaje równorzędnym kontrahentem i sam organizuje usługę.
Odpowiedzialność za rezultatRozliczanie głównie obecności i starannego wykonywania kolejnych poleceń.Samodzielne prowadzenie wydzielonego projektu i odpowiedzialność za uzgodniony rezultat.

Dodatkowo załączam listę przydatnych pytań, które pomogą określić rodzaj naszej umowy:

  1. Czy sam ustalasz kolejność i harmonogram realizacji uzgodnionego zakresu, czy przełożony codziennie wyznacza Ci kolejne obowiązkowe zadania?
  2. Czy możesz negocjować zakres sprintu, termin i metodę realizacji, czy masz obowiązek wykonywać bieżące polecenia w granicach swojego stanowiska pracy?
  3. Czy kontrahent rozlicza rezultat/usługę, czy przede wszystkim Twoją obecność, dyspozycyjność i wykonywanie poleceń?
  4. Czy „core hours” są wąskim oknem współpracy, czy w praktyce pełnym, jednostronnie narzuconym rozkładem dnia?
  5. Kto decyduje, skąd pracujesz i w jakich godzinach?
  6. Czy brak dostępności wymaga „zgody przełożonego”, czy jest biznesowo uzgadnianą przerwą w realizacji usługi?
  7. Czy otrzymujesz stałą pulę płatnych dni wolnych i jesteś wpięty w ten sam system urlopowy co pracownicy?
  8. Czy możesz sam zorganizować zastępstwo albo podwykonawcę, czy klient zawsze wymaga wyłącznie Twojej osoby?
  9. Czy negocjujesz cenę i zakres odpowiedzialności jak przedsiębiorca?
  10. Czy ponosisz realne koszty, ryzyko opóźnień, poprawek, przestojów albo utraty marży?
  11. Czy inwestujesz we własne narzędzia, ubezpieczenie, szkolenia, marketing lub podwykonawców?
  12. Czy możesz świadczyć usługi innym klientom?
  13. Czy masz przełożonego, ocenę okresową, identyczne cele i monitoring jak etatowi programiści?
  14. Czy klient może przesuwać Cię między projektami bez nowego uzgodnienia w umowie?
  15. Czy w praktyce różnisz się od etatowców tylko fakturą i brakiem kodeksowych świadczeń?
  16. Czy po przejściu z UoP na B2B zadania, godziny, kierownictwo i organizacja pozostały bez zmian?

Ryzyko przejścia z B2B na UoP

Największą niewiadomą przejścia z B2B na UoP, nie ważne czy po kontroli z urzędu czy po własnym donosie, to czy będziemy musieli zapłacić zaległe składki ZUS, PIT oraz VAT. Starałem się znaleźć jednoznaczne stanowisko w tej sprawie, ale jedyne co znalazłem to następująca odpowiedź z sekcji „Pytania i odpowiedzi”:

Co z podatkami i składkami ZUS po wydaniu decyzji PIP? Kiedy powstanie obowiązek ich zapłaty? Czy będzie on obowiązywał wstecznie?

Decyzje będą wywoływały skutki od dnia ich wydania, natomiast wykonaniu w zakresie skutków, jakie przepisy prawa pracy wiążą z nawiązaniem stosunku pracy oraz obowiązkami w zakresie podatków, ubezpieczeń społecznych, ubezpieczenia zdrowotnego i obowiązkowych wpłat na fundusz, określone w odrębnych przepisach, będą podlegały z dniem następującym po dniu, w którym upływa termin do wniesienia odwołania, jeżeli żadna ze stron nie wniosła odwołania, albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu, albo z dniem nadania rygoru natychmiastowej wykonalności.

Źródło: Pytanie 15 w „Pytania i odpowiedzi – Reforma Państwowej Inspekcji Pracy”

Powyższa odpowiedź tylko pozornie odpowiada na pytanie, bo faktycznie sama kontrola PIP nie oznacza z automatu konieczności zapłaty zaległych podatków. Jednak nie ma nic wspomniane, że urzędy nie będą robić oddzielnych kontroli odnośnie poprzednich okresów. Potwierdza to również ten artykuł: Kontrola PIP będzie miała konsekwencje podatkowe i składkowe

W najgorszym scenariuszu, możemy więc spodziewać się wyrównania zaległych składek PIT, ZUS, a nawet zwrotu VAT, za okres za który urzędy stwierdzą, że byliśmy na fikcyjnej umowie cywilnoprawnej, zamiast Umowie o Pracę. Cicho więc liczę, że w związku z tą kwestią pojawi się jakieś konkretniejsze wyjaśnienie, o ile już nie ma – jeśli ktoś z Was się do takiego dokopał, to prosiłbym bardzo o podesłanie w komentarzu.

Moja opinia i przestroga

Jak sami widzicie, temat umów B2B został bardzo konkretnie wzięty pod lupę przez rządzących i nie można dłużej udawać, że to zwyczajna alternatywa dla UoP, tak jak to miało miejsce do lipca tego roku. Dlatego jestem zszokowany, że duża część ofert IT wciąż oferuje właśnie zatrudnienie w formie B2B. Nie mówię oczywiście, że każda z tych ofert ma charakter podlegający pod Umowę o Pracę, ale na moje oko jest to zdecydowana większość.

Jeżeli chcemy zachować umowę B2B, to musimy się konkretnie do tego przygotować i to najlepiej zmieniając nasz stosunek pracy, a nie tylko dodając kolejne punkty do naszego kontraktu z pracodawcą. Trudno mi dokładnie powiedzieć, co przekonałoby PIP, że nasza umowa jest legalnie cywilnoprawną, ale jeśli ktoś spełnia wszystkie lub większość warunków z wcześniej listy pytań, to raczej może spać spokojnie. To co na pewno wygląda korzystnie w przypadku kontroli, to jak największa niezależność swojej pracy i korelacja dochodu z rezultatem. Najlepiej też wtedy, gdy są straty – ale spokojnie, nie mam tu na myśli, ze macie podpisywać ze swoimi usługobiorcami niekorzystnych umów. Raczej to, że może warto przenieść część kosztów na swoje JDG, np. swego rodzaju subskrypcje AI, IDE lub innych narzędzi – bo przecież jeśli faktycznie prowadzimy przedsiębiorstwo, to musimy mieć jakieś koszta, a najlepiej takie, które powodują jakieś ryzyko straty kapitału. Może to być nawet prywatne konto na AWS, za które płacimy z własnej kieszeni, bo chcemy robić dema dla klientów, ale nie mamy gwarancji, że da to nam realny zwrot z inwestycji.

To oczywiście tylko przykład, który pokazałem, żeby Wam uświadomić, jak faktycznie może wyglądać ocena zasadności B2B w oczach kontrolera PIP. Oczywiście to tylko moje przypuszczenia, bo nowelizacja ustawy była dopiero miesiąc temu i jeszcze nie mamy informacji jak takie kontrole będą wyglądać. Sugeruję jednak nie czekać bezczynnie i samemu zadbać by nasza umowa była w pełni zasadna w świetle prawa.

Related Posts